Przedwiośnie - streszczenie szczegółowe
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Część 1: Szklane domy

Czaruś dostał był właśnie promocję z klasy czwartej do piątej i skończył czternasty rok życia, gdy Seweryna Barykę jako oficera zapasowego powołano do wojska. – Wojna wybuchła. – Szybko, w ciągu paru dni, idylla rodzinna została zdruzgotana.


Cezarek wraz z matką odprowadził ojca na statek do Astrachania. Tylko przez chwilę poczuł jakiś przejmujący smutek z powodu odjazdu pana Seweryna, przede wszystkim cieszyła go swoboda, jakiej teraz mógł zaznać. Całe wakacje włóczył się z kolegami po Baku i chuliganił. Po powrocie do szkoły wciąż bojował z belframi, przeciwstawiał się uciskowi, wagarował. Matka drżała o syna, nie umiała nad nim zapanować, nie wiedziała, jak go zatrzymać w domu. Całe noce czuwała nad jego snem. W te bezsenne noce pani Jadwiga uciekała myślami do Siedlec i do Szymona Gajowca – swojego dawnego ukochanego. Ich miłość była równie pełna, wspaniała, jak niema. Nigdy nie usłyszała od Szymona wyznania, ale dobrze wiedziała o uczuciu, jakie do niej żywił. Ich związek był z góry skazany na przegraną – Gajowiec był biednym kancelistą, a Jadwiga panną z bogatego domu. Gdy jako konkurent pojawił się Seweryn, wydano mu ją za mąż. Gajowiec wysłał do niej list, w którym błagał o rezygnację z małżeństwa. Pani Jadwiga podarła go wtedy, ale słowa Gajowca wciąż były dla niej jak wyrzut sumienia.

Tymczasem pan Seweryn pisał z frontu dość często.
„Był na linii bojowej, gdzieś w Prusach Wschodnich, ponad Mazurskimi Jeziorami. Listy jego były jednostajne, niemal urzędowe, suche i zawierające zawsze te same zwroty.”
Żona ukrywała przed mężem złe zachowanie syna i chwaliła urwisa. Seweryn słał wtedy pochwały dla syna, które powodowały w Czarku chwilową, ulotną skruchę. Raz tylko – śpiewając solo „starą, pospolitą pieśń” w kościele - Cezary poczuł szczerą tęsknotę za ojcem, którą jednak szybko zrównoważyła świadomość, że kiedy głowa rodziny powróci, skończy się słodka, chłopięca swoboda.

Seweryn nie zostawił rodziny bez zabezpieczenia finansowego, część pieniędzy zakopał wraz z biżuterią w piwnicy „na wszelki wypadek”, część ulokował na koncie bankowym. Cezary wiedział dobrze, jak wykorzystać te pieniądze: spełniał każdą swoją zachciankę, bez problemu przekonując matkę do swoich pomysłów. Właściwie to Cezary teraz rządził w domu. Jego beztroskę przerwał dopiero brak wieści z frontu. W pewnym momencie listy ojca stały się coraz rzadsze, aż w końcu zupełnie przestały przychodzić. Nikt nie wiedział, gdzie się znajduje major „Siewierian Griegoriewicz Baryka”. Rozpacz żony żołnierza była ogromna.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 - 


  Dowiedz się więcej
1  Motyw wędrówki w „Przedwiośniu”
2  Katalog bohaterów Przedwiośnia
3  Symbole w „Przedwiośniu”



Komentarze
artykuł / utwór: Przedwiośnie - streszczenie szczegółowe


  • Jeśli w całym województwie małopolskim znajdzie się chociaż jedna osoba na którą wpłynęły treści lektur to będzie wielki sukces. To tylko bzdurny stereotyp że lektury kształtują świadomość narodową. Ja nie czytam lektur i nie będę czytać. Bez czytania lektur można osiągnąć wysoki wynik na maturze, wystarczy być inteligentnym. Osobiście uważam, że lektury to strata czasu, bo one nic nam nie dają, potęga tkwi w naukach ścisłych. Streszczenie b. dobre.
    Łukasz (luk4s.p {at} gmail.com)

  • Lektury, dzieła wybitne ? Puknij się. Przeczytałem dwie książki w LO - "Potop" i "Lalkę". Niestety reszta to takie bułoklepy, że szkoda gadać, ale jak ktoś jest grafomanem, pseudointelektualistą, to niech czyta i się zachwyca byle czym. Nara.
    do Aga (rapziomek81 {at} interia.eu)

  • To streszczenie, tak jak inne streszczenia szczegółowe z tej strony, jest bardzo dobre, nie zapominajmy jednak, że nie służy do "poznawania" lektury, a jedynie przypominania sobie jej treści. Nieczytanie lektur jest obecnie powszechne, ale nadal nie brakuje ludzi, którzy nie wyobrażają sobie omawiania lektury bez wcześniejszego jej przeczytania. Osobiście nie czytuję oprócz lektur prawie niczego, ale te kilka książek uważam za minimum przyzwoitości. Pewnie, że czasami zdarzy się tak, że nie da się czegoś przeczytać na czas - ja też kilku lektur nie skończyłam, myślę jednak, że naszym obowiązkiem jest się starać. W końcu te kilkadziesiąt lektur omawianych na przestrzeni całego cyklu kształcenia to specjalnie wybrane, wybitne przykłady twórczości polskiej i światowej, dorobek kultury, taki "spadek" pozostawiony nam po to, by umacniać w nas polskość (mam teraz na myśli utwory polskich pisarzy). Jako naród mamy przecież tak bogatą historię, że grzechem jest nie zwracać na nią uwagi, nasza wolność istnieje dzięki poświęceniu ludzi, którzy wielekroć sami jej nie zaznali. To wszystko możemy odnaleźć w tych paru lekturach. Zdaje sobie sprawę, że to wszystko brzmi bardzo patetycznie, ale przecież tak właśnie jest. Dobrze, że książki omawiane w szkole kształtują świadomość narodowa Polaków, bo naprawdę teraz też trzeba nam patriotów, choć nikt za Ojczyznę krwi przelewać już nie musi. teraz wystarczy przykład polskości dla tych, którzy z niewiadomych względów wstydzą się tego, że są Polakami, a takich wcale nie jest niewielu... Pozdrawiam i życzę przyjemnej lektury całości książek!
    Aga ()

  • ja osobiście lubię czytać książki, także lektury. Jak na razie nie przeczytałam tylko dwóch, bo były naprawdę nudne jak dla mnie. Przedwiośnie mi się podobało. Zostało mi jeszcze 20 kartek a streszczenie czytam, żeby poukładać sobie w głowie wszystkie wydarzenia po kolejii i przypomnieć niektóre fragmenty ktore wyleciały mi z głowy ;)
    bibi ()

  • ja czytam same streszczenia od czasów "Krzyżaków" - była to ostatnia lektura, którą przeczytałam... jestem już w IV technikum i cały czas czytam tylko streszczenia i jestem super przygotowana, mimo że polonistka pyta z treści szczegółowo i należy do wymagających... mam same czwórki i piątki ;) udowadniam innym, że bez czytania lektur też można mieć dobre oceny, wystarczy być obeznanym z tematami i wykazać się odrobiną sprytu ;)
    Dominika ()

  • Nie chcę nikogo potępiać, sama czytam streszczenia. Ciągle sobie to wypominam, po prostu nie mam czasu przeczytać większości lektur. Z pewnością większość z nich ma jakieś ważniejsze przesłanie dlatego obiecuje sobie, że je wszystkie przeczytam (ale może po maturze) :) Korzystając z przypłuwu "chcenia-mi-się" Dziękuję pięknie za streszczenia, opracowania i Internet :D
    AgaNie ()

  • ja uważam, że streszczenie jest bdb, a co do kłótni o czytanie takich pomocy to myślę że jak najbardziej jest to dopuszczalne. ja osobiście lubię czytać, ale coś co mnie ciekawi typu Potter, Brwon, Lem, Dick, Paolini, tolkien itp. a lektury choćby z powodu że je ‘trzeba’ przeczytać staja się mało atrakcyjnymi książkami, są pisane trudnym językiem co odrzuca i powoduje że (przynajmniej dla mnie) ich czytanie nie jest żadną przyjemnością;)
    adam (jagsubaru {at} o2.pl)

  • kto teraz czyta ksiażki, jeśli jest się w miarę inteligentny, zna epoki zagadnienia, problematyki poszczególnych dzieł na zasadzie choćby kojażenia. Moim zdanie streszczenie to all! w3w
    Kristof ()

  • do leniwych: -dobrze że czytacie chociaż streszczenia do ambitnych: -czytajcie lektury, streszczenie jedynie jako forma powtórki do ambitnych aczkolwiek leniwych: -nie uzyskacie satysfakcjonującego was wyniku z matury jak nie będziecie czytać lektur :P:D
    ColleCter (collecter {at} tlen.pl)

  • Przepraszam Was bardzo ... ale jak widzę to wywiązała się tutaj dyskusja na temat tego, czy czytać całe lektury, czy jednak wystarczy nam wiedza oparta o streszczenia tych lektur. Myślę że to nie jest dobre miejsce na wymianę poglądów na ten temat, przynajmniej nie takie założenie było dodając możliwość komentowania owych prac... Streszczenie "Przedwiośnia" jest bardzo ładnie napisane, myślę że wystarczająco dużo szczegółów zostało w nim zawarte. Do tego co chwilę przeplatane cytaty pomagają wgłębić się nam w sposób pisania autora. Polecam wszystkim!
    Kuba (diaowba {at} o2.pl)

  • A czy wszystko w naszym życiu sprowadza się tylko do matury,kartkówek z treści lektury itd.Myślę że książki należy czytać dla siebie żeby samemu coś w nich odkryć.Bo wg mnie szkoła to trochę nas ogłupia, powtarzając te same schematy po raz kolejny.Myślę że "Przedwiośnie" to jedna z ciekawszych lektur w szkole średniej.;)
    Pan Miś ()

  • Według mnie streszczenie wystarczy aby zdać mature na poziomie podstawowym po co zaprzatac sobie glowę czytaniem stosu książek jeśli sa wazniejsze rzeczy do przyswojenia.. matmaaa;/
    iwka ()

  • Wow, przeczytałam akurat to streszczenie i stwierdzam, ze jest ono bardzo dobre. Nie znałam przed przeczytaniem w ogole treści utworu, a teraz po przeczytaniu czuje sie nawet na siłach do zgłoszenia sie do odpowiedzi. Pozdrawiam Wszystkich czytających. - tegoroczna maturzystka ;D
    Monique ()

  • elita intelektualna po liceum?!? jak już elita intelektualna to profesorowie a nie miliony po szkole średniej... nie przeceniajcie się. co do matury to jakos to będzie bo wypracowanie dotyczy fragmentu a nie tylko całego utworu.
    er ()

  • powiem szczerze, ze lektury nie czytalam, bo wydawala mi się być nudną. jednak po przeczytaniu tego streszczenia domyslam się, ze popelnilam bląd. jak dobrze, ze istnieja takie opracowania jak to..
    ToTylkoJa ()






Tagi:
Przedwiośnie - Stefan Żeromski - Stefan Żeromski - Przedwiośnie - Streszczenie Przedwiośnia - Przedwiośnie Stefana Żeromskiego - Nawłoć - Szklane domy -