Przedwiośnie część pierwsza - Szklane domy - klp.pl
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
- W nocy tu przyjdę. Będę czekał na tej pryzmie kamieni, gdzie zawsze.
- Warty w nocy chodzą dookoła koszar.
- Znam ja miejsce, gdzie warty chodzą. Nie jednę tu już noc przeczekałem myśląc, że przypadkiem wyjdziesz.
- Po północy wyjdę.
- Pójdziemy do mamy. Tędy polem pójdziemy.
- A skąd ty przychodzisz?
Seweryn Baryka zakreślił ręką półkole ogarniające północny horyzont.
- Ale skąd? - pytał syn.
- Ze świata.
- Ale skąd?
- Z Rosji.
- Powiedzieli mi, żeś zginął.
Po chwili Cezary zawył z radości, zawył jak pies:
- Nie zginąłeś! Nie zginąłeś! O, cóż za szczęście!
- I ty nie zginąłeś!
- A gdzieś ty był tak długo? Gdzieś był, tata?
- W legionach - daleko, daleko - w Polsce.
- Mama czekała... - wyszeptał syn.
Seweryn nie mogąc mówić wykonał znowu swój gest szeroki, pół horyzontu obejmujący. Coś wyjąkał niezrozumiałego, co ledwie można było pojąć:
- Teraz już... Teraz już - w nogi! W nogi! Chcesz?
- Och, chcę! Ale razem z tobą!
- To, to! Razem ze mną!
- No!
Objęli się jeszcze raz, jeszcze raz ramionami żelaznymi. Ktoś znowu szedł, więc Cezary ociężale powrócił do swej łopaty.
Panowanie tureckie w mieście Baku, po ukróceniu barbarzyńskiej rzezi i rabunków, nacechowane w ogóle rozumem i dobrą wolą, nie trwało długo. Traktat wersalski zmusił Turków do ustąpienia z Baku i okolicy, umożliwiając wybrzeżom kaspijskim osiągnięcie pewnej formy niezależności pod nazwą Azerbejdżanu. Lecz ta forma, a raczej foremka nie trwała również zbyt długo. Zniweczyło ją najście wojsk bolszewickich, niosących wraz z hasłami rewolucji nowe rzezie, kary, egzekucje, gwałty, nie mniej okrutne i olbrzymie, jak wszystkie poprzednie.
W tym czasie, późną jesienią, zanim rozpoczęły się ruchy wojsk sowieckich na południe, Seweryn i Cezary Barykowie gotowali się do opuszczenia Baku.
Po odejściu Turków mieszkali razem, a raczej biedowali wspólnie, przygotowując się do odjazdu. Żegnali się z żoną jednego a matką drugiego, śpiącą w ziemi. Gromadzili fundusze, zarabiając czym się tylko dało i jak tylko było można. Ale Cezary nie umiał jeszcze zarabiać, a Seweryn nie mógł z powodu braku siły. Był zbiedzony na wojnie, zrujnowany fizycznie. Miał na ciele dużo ran, a nadto czaszkę nadwyrężoną w szczycie głowy. Ostatnia rana dokuczała mu nade wszystko i przeszkadzała w pracy zarówno fizycznej, jak i umysłowej.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 -  - 39 -  - 40 -  - 41 -  - 42 -  - 43 -  - 44 -  - 45 -  - 46 -  - 47 -  - 48 -  - 49 -  - 50 -  - 51 -  - 52 -  - 53 -  - 54 -  - 55 -  - 56 - 


  Dowiedz się więcej
1  Jadwiga Dąbrowska - charakterystyka postaci
2  Stosunek Cezarego Baryki do rewolucji w „Przedwiośniu”
3  Motyw naturalizmu w powieści „Przedwiośnie”



Komentarze
artykuł / utwór: Przedwiośnie część pierwsza - Szklane domy







    Tagi:
    Wizja szklanych domów -