Przedwiośnie część druga - Nawłoć - klp.pl
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Cezary siedział obok szafy bibliotecznej i przypatrywał się oprawom książek. Niektóre z tytułów, wyzłocone na grzbietach, obojętnie odcyfrowywał. Przypomniał sobie, przypomniał... Szafa ojcowska, książki... Tak samo stały książki i snuły się wstęgą złoconą tytuły. Przypomniał sobie rozkład i urządzenie swego rodzinnego domu. Westchnął sam przed sobą nad swoją dolą. Obcy jest wszędzie, sam. Jakiś cudzoziemiec między rodakami, jakiś zbłąkany pies bez domu, pana i podwórza. Patrzył na książki, a myślał o tym, że wszystko jest niepewne, dorywcze, przemijające, podległe bestialskiemu zniszczeniu. Gdzie są książki ojca, gdzie dom, gdzie ojciec, gdzie matka? Zabici są jak psy, za jakąś pierworodną winę - rzuceni są do rowów jak psy!
Praca ich życia na nic się nie zdała. Nie wiedzieli, że zarabiają na karzącą śmierć. Życie ich całe było jakowąś śmieszną pomyłką, krwawym nieporozumieniem.
A ci tutaj wszyscy są tak pewni swego. Do licha! Nic nie widzieli, co jest, co bywa na świecie, a tak są pewni swego. Czemu oni są tacy pewni, gdy pewnego na świecie nie ma nic. Tak strasznie nic. On jeden przecie, Cezary Baryka, własnymi oczyma zobaczył, jak pewnego nic nie ma...
- Pan lubi książki? - zapytała pani Kościeniecka siadając naprzeciwko.
- Książki? Nie bardzo. Lubię piękne oprawy.
- A samych środków, wnętrz między oprawami, już nie?
- Nie bardzo. Zresztą - czyja wiem... Teraz nie było czasu czytać, a dawniej, gdy było można, nie było znowu chęci.
- A pan jest z których stron? Przepraszam za babską ciekawość...
- On jest z Baku... - rzekł Hipolit.
- Aż z Baku! - dziwiła się pani Laura szczerze i prawdziwie.
- Ojciec mój tam mieszkał. Matka tam umarła.
- Ale pan tutaj u nas zostanie? W naszej okolicy?
- Jakiś czas
- Tutaj, w tej okolicy, w każdym razie zabawi pan dłużej. Prawda panie Hipolicie? Bo tu mamy plan. Mamy plan balu w Odolanach. A tancerzy ani na lekarstwo! Pan przecie tańczy?
- Owszem tańczę.
- W takim razie jest nowy tancerz! Doskonale!
- Nie wiem, kiedy jest ten bal. Nie wiem, czy będę mógł być na nim.
- Czaruś! mój drogi, porzuć no ten temat. Nie ty w tych sprawach decydujesz, tylko ja.
- O, to-to! - syczała piękna pani. - Nie puścić! Nie puścić!
Lokaj wszedł i cichym głosem poprosił do stołu.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 -  - 39 -  - 40 -  - 41 -  - 42 -  - 43 -  - 44 -  - 45 -  - 46 -  - 47 -  - 48 -  - 49 -  - 50 -  - 51 -  - 52 -  - 53 -  - 54 -  - 55 -  - 56 -  - 57 -  - 58 -  - 59 -  - 60 -  - 61 -  - 62 -  - 63 -  - 64 -  - 65 -  - 66 -  - 67 -  - 68 -  - 69 -  - 70 -  - 71 -  - 72 -  - 73 -  - 74 -  - 75 -  - 76 -  - 77 -  - 78 -  - 79 -  - 80 -  - 81 -  - 82 -  - 83 -  - 84 -  - 85 -  - 86 -  - 87 -  - 88 -  - 89 -  - 90 -  - 91 -  - 92 -  - 93 -  - 94 -  - 95 -  - 96 -  - 97 -  - 98 -  - 99 - 


  Dowiedz się więcej
1  Katalog bohaterów Przedwiośnia
2  Symbole w „Przedwiośniu”
3  Geneza Przedwiośnia



Komentarze
artykuł / utwór: Przedwiośnie część druga - Nawłoć







    Tagi:
    Nawłoć -