Przedwiośnie część trzecia - Wiatr od wschodu - klp.pl
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Lulek lubił rozmowy z Baryką, a nie lubił z Buławnikiem. Buławnik był to umysł jasny (cokolwiek zanadto jasny), racjonalistycznie prostolinijny, nie znoszący mgły i tajemnicy, którymi Lulek lubił się otaczać. Jeżeli Buławnik zbyt kategorycznie, w sposób „medyczny” udowodnił swe twierdzenie, Lulek wypływał na rozlewne wody zastrzeżeń i przyczynków naukowych, puszczał się na wywody niełatwe do doścignięcia i gubił ślady za sobą. Jednakże Lulek potrzebując od czasu do czasu pomocy materialnej, kredytu krótkoterminowego, zjawiał się w jamie Buławnika. Ostatni był dobrze usposobiony dla tego klienta. O swój, a raczej o ojcowski grosz dbał, co się zowie, ale nie było wypadku, żeby odmówił Lulkowi „pożyczki”, która mogła być - co tu ukrywać? - zasiłkiem. Tymczasem Lulek był fenomenalnie punktualny. Oddawał długi w terminie oznaczonym. Tak się te rzeczy złożyły, że Lulek rozmawiał z Baryką o rzeczach oderwanych, naukowych, teoretycznych, tajnych, a z Buławnikiem o pieniądzach. Gdy Buławnik wtrącał się do rozmowy, zaczynał spierać się, mędrkować i dowodzić, Lulek odcinał się raz, dwa, potem przycichał, a wreszcie popadał w milczenie, w astmę, która mu głos odbierała. Zimnymi swymi oczyma „przypatrując się” wywodom przeciwnika kamieniał na długo. Śmiech bezgłośny Lulka gorszy był stokroć dla Buławnika od jego słownych wywodów.
O czymże to Lulek dyskutował z Baryką? Otóż przeważnie o jego przejściach bakińskich i moskiewskich. Lulek nigdy nie widział Rosji, nie znał ani Moskwy, ani żadnej tam Tuły, a jednak był poinformowany o sprawach rosyjskich, jakby tam właśnie spędził całe życie. Wszystko to z książek, pism i pisemek. Fenomenalna pamięć pozwalała mu mieć na zawołanie cytaty ze wszystkich dekretów wszystkich najcudaczniej zwanych władz bolszewickich, daty, cyfry, dosłowne teksty rozporządzeń, brzmienie ustaw, dokładne formuły przemówień wodzów i dokładne teksty opozycyjnych zaprzeczeń. Wiedza Lulka obracała się w granicach nakreślonych przez te właśnie doktryny, ujęte w ramy tych właśnie praw i wyjaśnień.
Nadto Lulek był nie lada (tak zwanym) „psychologiem”. Umiał orientować się w nawale faktów przytoczonych przez młokosa, umiał wyczuć naturę jego uniesień oraz siłę rzeczywistą zwątpień i rozczarowań.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 -  - 39 -  - 40 -  - 41 -  - 42 -  - 43 -  - 44 -  - 45 -  - 46 - 


  Dowiedz się więcej
1  Ewolucja ideowa Cezarego Baryki
2  Adaptacja filmowa „Przedwiośnia”
3  Cezary Baryka - dzieje i charakterystyka postaci



Komentarze
artykuł / utwór: Przedwiośnie część trzecia - Wiatr od wschodu







    Tagi: