Przedwiośnie - streszczenie "w pigułce"
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Laura zorganizowała dobroczynny bal, na który zaproszono także Cezarego. W czasie przymiarki balowego fraku doszło do pocałunku między Cezarym i Karoliną, co zauważyła zazdrosna Wanda.

Pewnego dnia Cezary został w Leńcu dłużej, po czym Laura postanowiła odwieźć go bryczką do Nawłoci. Tam porwani atmosferą chwili i namiętnością przeżyli chwile miłosnego uniesienia.

Na balu Cezary szukał wzrokiem Laury i wyszedł z nią do ogrodu, co widziała Karolina. Bardzo ją to zabolało i domyśliła się romansu Cezarego. Wkrótce Nawłocią wstrząsnęła śmierć Karoliny, która została otruta przez zazdrosną Wandę. Okszyńska wyparła się jednak wszystkiego i z braku dowodów nie poniosła konsekwencji swojego czynu.

Tymczasem kwitł romans między Czarkiem a Laurą. Podczas jednej ze schadzek Baryka spotkał w Leńcu Barwickiego. Doszło do awantury, podczas której Cezary uderzył szpicrutą rywala i samą Laurę. Po tym incydencie został wyrzucony z domu kochanki.

Dwa tygodnie później dowiedział się od Hipolita, że Laura poślubiła Barwickiego. Cezary postanowił wyjechać. Wrócił do Warszawy i zamieszkał u swojego kolegi, Buławnika. Skontaktował się z Gajowcem, który przedstawił mu swoją koncepcję naprawy Polski jako sumienną pracę nad wdrażaniem ideałów – patriotyzmu, rozwoju oświaty itd. Czarek nie identyfikował się z poglądami Gajowca. Wkrótce zetknął się z rewolucjonistą Antonim Lulkiem. Lulek zaprosił go na zebranie komunistów, z którymi Cezary nie do końca się zgadzał.

Chłopak dostał list od Laury i spotkał się z nią w Ogrodzie Saskim, okazało się jednak, że Kościeniecka chce pozostać wierna mężowi i nie ma zamiaru kontynuować ich romansu. W ostatniej scenie powieści widzimy Cezarego idącego na czele pochodu robotników, protestujących przeciw zduszeniu strajku. Idącym w pochodzie robotnikom drogę zastąpił kordon żołnierzy, a wtedy Cezary odłączył się od manifestacji i sam poszedł do przodu.

Udostępnij

strona:   - 1 -  - 2 - 


  Dowiedz się więcej
1  „Przedwiośnie” na tle historycznym
2  Przedwiośnie - ramowy plan wydarzeń
3  Jadwiga Dąbrowska - charakterystyka postaci



Komentarze
artykuł / utwór: Przedwiośnie - streszczenie "w pigułce"


  • Lektury to książki obowiązkowe gdyż są niezbędne do zdania matury, więc jeśli ktoś nie chce ich czytać może z niej zrezygnować. Osobiście przeczytałam dwie lektury w szkole średniej, które przyciągnęły moją uwagę. Natomiast bardzo dużo czytam książki, które budzą moje zainteresowanie. Wolę poświęcać czas na to co lubię ;). Humanista czy ścisły nikt nie jest wszechwiedzący .
    kobieta (serdela94x {at} o2.pl)

  • Myślałem, że w komentarzach zobaczę uwagi dotyczące tego streszczenia, a nie bezsensowne osobiste uwagi. Kogo obchodzi to czego się uczysz, na jakim profilu jesteś. Masz jakiś mentalny ból utwórz post przeznaczony na takie problemy, a nie robisz tutaj śmietnik
    MEN of MAYHEM ()

  • podrośniecie - docenicie i te powieści, które teraz odstręczają was, bo są "obowiązkowe", w kanonie - odkryjecie piękno języka. Bo nie chodzi tu o to, kto i na ile procent zda maturę z matmy, czy z polskiego. Chodzi o to, żeby ukształtować swój system wartości, charakter, światopogląd - a tego nie dadzą wzory matematycznie, tego nie nauczy was najlepsza prywatna szkoła, dzisiaj już nawet nie każdy rodzic ma czas, by pokazać dziecku, co jest dobre, a co złe. Temu służy literatura - w książkach znaleźć można odpowiedz na wiele pytań, z nich uczymy się na błędach innych, nawet jeśli są to fikcyjne postaci.Bo przecież życie jest zbyt krótkie, żebyśmy mogli te wszystkie błędy popełnić sami. Inna sprawa, że czytanie rozwija inteligencję - wzbogaca słownictwo, uczy wysławiać się na pewnym poziomie, dalekim od podwórkowej łaciny, którą reprezentuje większość młodych, starych zresztą też. a nawet jeśli nie używacie łaciny podwórkowej, to większość młodych nie umie poprawnie skonstruować zadania po polsku, a zasób słownictwa ogranicza się do tego, że wszystko jest "fajnie" lub "nie fajne". Wielbicielom wzorów matematycznych i języków kodowania, warto napomknąć, że gdyby nie te wieli humanistów, którzy rozwijali język i pismo - nie moglibyście nic zrobić, bo po prostu nie moglibyście się dogadać między sobą :) przypominam również, że humanistą był np. Leonardo da Vinci, bardzo zdolny matematyk, architekt, wynalazca. więc określenie kogoś humanistą - nie wskazuje w żadnym wypadku na jego ułomność w liczeniu.
    humatematyk (asterisque {at} wp.pl)

  • mniejsza o to w jakiej jestem klasie uwazam ze stwierdzenie humanisci i umysly scisle nie ograniczaja sie tylko do pochlaniania wiedzy z danej dziedziny lecz pojmowania swiata od strony czysto logicznej lub duchowej. to tylko słowa czyste ogolniki....
    monika ()

  • żałosne są te wasze wywody. jak ktoś chce - niech czyta streszczenia. a jeśli ktoś uważa że streszczenia są dla matołów - niech czyta całe książki. gdzie jest problem? ludzie, gdzie nie zajrzeć, wszędzie kłótnie (wy byście to nazwali dyskusjami inteligentów) O PIERDOŁY
    anja (sdf)

  • wiecie co ja nie wiem jak wy mozecie przejmowac sie tak matura i tym co bedzie potem albo tym co bylo ;] liczy sie to co jest teraz i wydaje mi sie ze nie oplaca sie marnowac tego czasu na nauke tylko na zabawe ;] troszke LUZU ;] NARA MÓZGI pff !! ;]
    Wyje# {at} $% (pff {at} interia.pl)

  • Gratuluję wszystkim dokonującym podziału na humanistów i "umysły ścisłe". Prawdziwy humanista to człowiek, który jest wszechstronnie wykształcony, czyli ma wiedzę dotyczącą i kultury, i dziedzin matematyczno-przyrodniczych. Równie żałosny jest ktoś, kto zajmuje się wyłącznie kulturą, nie mając pojęcia o świecie w jakim ona powstała, jak i osoba, która traktuje środek jakim jest technika i nauka jako nadrzędny cel swojego istnienia. Oba podejścia są zbyt redukcjonistyczne, a poprzez zamknięcie się na jakąkolwiek polemikę osób, które identyfikują się z daną postawą, każda z nich staje się fanatyczna i zamiast matematyki czy biologii mamy "matematycyzm" i biologizm, a miast literatury - "literaturyzm". Na świecie wszystkie przeciwstawne postawy zazwyczaj dążą do jakiejkolwiek syntezy i smutno jest patrzeć na głupców, którzy urągają wysiłkom pokoleń, bo w jednym przypadku są zbyt ograniczeni, by przeczytać książkę, a w drugim, żeby nauczyć się matematyki. Swoje kompleksy rozwiązujcie u psychologa, a nie na forum publicznym.
    Antyscjentystka ()

  • Jestem w klasie matematyczno-geograficznej. Jednak uważam, że trzeba być totalnym ignorantem mówiąc, że czytanie lektur to bzdura bo po co komu znać literaturę, w większości związaną i pokazującą dzieje własnego narodu. Racją jest, że gdyby były pisane 'przystępnym' językiem to łatwiej by było przez nie przebrnąć ale nie wymagajmy od wielkich pisarzy mowy potocznej, tym bardziej tych z wieków poprzednich. Gdyby w tych książkach było wszystko co rozumiemy i co wiemy to też nie byłoby większego sensu ich czytać. One są dlatego w kanonie lektur, abyśmy się rozwijali czytając je. To, że inne narody przejawiają pod tym względem ignorancję (a nie wiem czy tak faktycznie jest) nie świadczy, że mamy być tacy sami. Powinniśmy być dumni z naszej historii i chociaż pobieżnie zrozumieć nasze dzieje.
    Sylwia (sylwiamaj93 {at} wp.pl)

  • Nie żeby coś, ale w liceach ludzie z biochemów i matfizów doskonale sobie radzą z polskiego. Natomiast ludzie z humanów nie są w stanie rozwiązać zadania albo udowodnić tezy. Wystarczy popatrzeć na wyniki matur, też próbnych. Goście płaczą, bo mając wzory nie mogą zwyczajnie pomyśleć. Wniosek: są kretynami. Tyle w temacie. Może dla niektórych Przedwiośnie jest niezwykle ważne, ale moim zdaniem to co teraz dzieje się w CERNie jest ważniejsze niż dorobek literatury ze wszystkich czasów i epok. Umysły ścisłe radzą sobie z humanistycznymi naukami. Humaniści czasem sobie nie radzą ani z jednym, ani z drugim (vide: głupi klucz) ;]
    Kapitan (kondziozaur {at} gmail.com)






Tagi:
Streszczenie Przedwiośnia - Przedwiośnie - Stefan Żeromski - Przedwiośnie Stefana Żeromskiego -