Przedwiośnie część druga - Nawłoć - klp.pl
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
- A czyż się nie zajmuje gęsiami, krowami, cielętami, źrebiętami?...
Stęskniłem się za nią, mój drogi pomidorze . Nieraz - Cezary świadkiem! - leżąc w rowie zaczynam marzyć i wyrażam słownie marzenie wewnętrzne: - Napiszę list do Karoliny Szarłatowiczówny, herbu Rogala. Zapytam jej, czy kury dobrze się niosą?
- A szczęście, żeś tego listu nie wysłał, bo byłabym ci odpisała! No!
- No! Z takimi błędami ortograficznymi, że pała! Pała z minusem! Zresztą na Ukrainie to nie raziło. Któż by tam o polską ortografię... Boże drogi! Tam przecie wsio po russki...
- Widzę ze smutkiem, że braciszek nie daje pani przyjść do słowa... - rzekł Cezary.
- Poczciwe to z kościami, dobre jak kotlet z marchewką, ale musiał pan przecie, leżąc z nim po rowach, zauważyć... Biedny, biedny chłopczyna...
- Karolino, nie daj się! - podszczuwał ksiądz Anastazy. - Broń się, dziewczę z buzią jak malina! Jeżeli go teraz nie oszołomisz, znowu zapanuje nad tobą.
- Przebaczam mu z góry wszystko. Biedny bohater, inwalida, zmizerowany w bojach obrońca swych trzód, stadnin, obór, powozów i batów...
- Kolacja! Otóż i kolacja! - z zapałem głosił ksiądz Nastek.
- Primum edere, deinde philosophari. Nieprawdaż, panie poruczniku? - zwrócił się do Baryki.
- Niestety, nawet nie: sierżancie...
- Jakążeście tam ponad inne przekładali? - spytał ksiądz chwytając wprawną dłonią gąsiorek ze starką.
- Siwuchę przekładaliśmy stale i niezmiennie, ale teraz przepij no, Nastek, do tego Czarusia...
- A, Czaruś mu na imię? Właśnie chciałem zapytać, bo to bez tego nieporęcznie.
- No, to panie Czaruś - nasze! Ładne imię, prawda Karusia? Podoba ci się?
- Dość ładne imię... - uśmiechnęła się panna Karolina.
- Takie imię dobrze się mówi... - wsunął uwagę wujcio Michaś.
- Czaruś - i kwita! - zdecydował ksiądz połykając od jednego zamachu zacny kieliszek przezacnej „staruszki”.
Był to średniego wzrostu, krępy i zażywny księżulo. Włosy miał przystrzyżone „na jeża”, twarz pucołowatą, okrągłą, po bokach, pod nosem i na brodzie siną od golenia. Zdrowie i wesele tryskały z jego oczu, twarzy i pysznej figurki. Wciąż się klepał po kolanach i udach czekając tylko na lada sposobność, żeby z jakiejkolwiek racji parsknąć śmiechem. Zanim przeszła kolejka starki, pomidorek uderzył Barykę po kolanie i wykrzyknął:

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 -  - 39 -  - 40 -  - 41 -  - 42 -  - 43 -  - 44 -  - 45 -  - 46 -  - 47 -  - 48 -  - 49 -  - 50 -  - 51 -  - 52 -  - 53 -  - 54 -  - 55 -  - 56 -  - 57 -  - 58 -  - 59 -  - 60 -  - 61 -  - 62 -  - 63 -  - 64 -  - 65 -  - 66 -  - 67 -  - 68 -  - 69 -  - 70 -  - 71 -  - 72 -  - 73 -  - 74 -  - 75 -  - 76 -  - 77 -  - 78 -  - 79 -  - 80 -  - 81 -  - 82 -  - 83 -  - 84 -  - 85 -  - 86 -  - 87 -  - 88 -  - 89 -  - 90 -  - 91 -  - 92 -  - 93 -  - 94 -  - 95 -  - 96 -  - 97 -  - 98 -  - 99 - 


  Dowiedz się więcej
1  Wizje rewolucji w Przedwiośniu
2  Katalog bohaterów Przedwiośnia
3  Symbole w „Przedwiośniu”



Komentarze
artykuł / utwór: Przedwiośnie część druga - Nawłoć







    Tagi:
    Nawłoć -