Przedwiośnie część druga - Nawłoć
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
kondycjami:1) przed obiadem; 2) gdy nie ma gości; 3) gdy nikt nie jest cierpiący; 4) gdy nikt nie śpi; 5) gdy w ogóle nikt nie zaprotestuje.
Hipolit i Cezary powróciwszy na swej linijce ze śniadania u pani Laury Kościenieckiej, wchodząc na ganek usłyszeli w salonie pysznie oddany polonez A-dur Szopena. Ksiądz Anastazy, który już dawno wstał i „kiedy - kiedy! odprawił mszę świętą” w kościele parafialnym wsi włościańskiej Nawłoć Dolna, a teraz dawał baczenie na przygotowania do obiadu, będące właśnie w toku pod przewodnictwem Maciejunia - objaśnił przybywających, kto gra, i rozpowiedział całkowitą historię o pannie Wandzi. Zalecił, żeby tej osóbce nie przeszkadzać, nie zaglądać do salonu w ogóle, a natomiast usiąść sobie grzecznie w stołowym pokoju i wypić rozważnie przed obiadem, co tam Maciejunio z pewnością podać nie omieszka. Ale dwaj rycerze, którzy wrócili w humorach różowych, pośniadankowych, byli innego zdania. Postanowili właśnie zobaczyć muzykującą pannę i zapoznać się z nią natychmiast. Hipolit pierwszy otworzył drzwi w sieni, na lewo do salonu i pociągnął za sobą przyjaciela. Ostatni zobaczył przed sobą ofiarę prześladowań ptasich. Stała obok fortepianu, po pensjonarsku strwożona wejściem dwu młodych kawalerów, z których jeden był - o rozpaczy! - panem dziedzicem Nawłoci z przyległościami. Dygnęła przed panem dziedzicem i z wyrazem uszczęśliwienia podała mu rękę, gdy on raczył ją zaszczycić podaniem swojej. Lepiej się jednak zaprezentowała niż w chwili ucieczki w poprzek dziedzieńca. Była po dziewczęcemu wysmukła, ale już po panieńsku „sformowana”. Miała długie nogi i długie ręce, długie włosy w warkocz splecione, ale w oczach wyraz szczególny, głęboki i niesamowity, jakby nie z tego świata.
„Nie! Ona się nigdy nie nauczy tabliczki mnożenia!” - pomyślał Cezary.
Na natarczywe prośby, żeby gry nie przerywała, panna Wanda stała się blada jak kreda. Skręcała się na bok jak przed nauczycielem arytmetyki i przebierała palcami w sposób znamionujący ostateczny upadek inteligencji. Cezaremu żal było tego panieństwa. Przypomniał sobie, że przecie to on grywał z matką dzień w dzień na cztery ręce, a lekcyj muzyki nabrał się co niemiara.
Zaproponował tej pannicy, czyby nie chciała zagrać z nim na cztery ręce „Tańców węgierskich” Liszta - co jeszcze pamiętał wcale dobrze. Zgodziła się skinieniem głowy, gdyż głosu żadną miarą nie mogła ze siebie wydobyć. Usiedli i zagrali. Skoro zaś zaczęli grać, ta trusia odzyskała nie tylko władzę nad sobą, ale objęła ją nad tym nieznajomym panem - nie mówiąc już o tym, że prym trzymała w recytacji utworu. Twarz jej zmieniła się, ożyła, rozgorzała i stała się piękną. Ilekroć zwracała się do towarzysza gry, szczególny blask, połysk wyższej inteligencji, można by powiedzieć: geniusz muzyczny płonął w jej oczach. Zeszli się do salonu wszyscy domowi i porozsiadawszy się wygodnie w różnych miejscach, słuchali dobrej, brawurowej muzyki. Przerwał tę biesiadę przedobiednią Maciejunio ukłonami i delikatnymi skinieniami, znamionującymi niewątpliwą obecność „wazy na stole”.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 -  - 39 -  - 40 -  - 41 -  - 42 -  - 43 -  - 44 -  - 45 -  - 46 -  - 47 -  - 48 -  - 49 -  - 50 -  - 51 -  - 52 -  - 53 -  - 54 -  - 55 -  - 56 -  - 57 -  - 58 -  - 59 -  - 60 -  - 61 -  - 62 -  - 63 -  - 64 -  - 65 -  - 66 -  - 67 -  - 68 -  - 69 -  - 70 -  - 71 -  - 72 -  - 73 -  - 74 -  - 75 -  - 76 -  - 77 -  - 78 -  - 79 -  - 80 -  - 81 -  - 82 -  - 83 -  - 84 -  - 85 -  - 86 -  - 87 -  - 88 -  - 89 -  - 90 -  - 91 -  - 92 -  - 93 -  - 94 -  - 95 -  - 96 -  - 97 -  - 98 -  - 99 - 


  Dowiedz się więcej
1  „Przedwiośnie” na tle historycznym
2  Seweryn Baryka - charakterystyka postaci
3  Karolina Szarłatowiczówna - charakterystyka postaci



Komentarze
artykuł / utwór: Przedwiośnie część druga - Nawłoć







    Tagi:
    Nawłoć -